Zarobić na kryzysie
Każda sytuacja ekonomiczna powoduje, że jedni zyskują, natomiast inni
tracą pieniądze. W każdych warunkach, niezależnie od tego, czy mamy
do czynienia z kryzysem, czy też okresem dobrej koniunktury, istnieją
wygrani i przegrani.
Weźmy przykład aprecjacji złotego, kiedy wzrasta
kurs złotego względem dolara, co powoduje wzrost siły nabywczej naszej
waluty krajowej. Czy silna waluta jest zjawiskiem pożądanym?
To zależy, dla kogo. Dla eksporterów sprzedających towary za granicę
i otrzymujących należność w dolarach sytuacja taka powoduje, że otrzymane
pieniądze są mniej warte. Z kolei w tych samych warunkach
podejmując import i płacąc dolarami, można nabyć towar niższym kosztem.
Za jednego dolara musimy zapłacić mniej waluty krajowej.
Weźmy teraz sytuację odwrotną, kiedy następuje deprecjacja złotego
względem dolara. Oznacza to spadek kursu złotego względem dolara.
Złoty w takiej sytuacji ma mniejszą siłę nabywczą.
W takiej sytuacji eksportując za granicę towary, za które otrzymujemy należność w dolarach,
zyskujemy na deprecjacji. Natomiast w przypadku importu tracimy
na deprecjacji waluty krajowej względem waluty obcej, bo więcej złotówek
musimy zapłacić za jednego dolara. Import drożeje w wyniku
deprecjacji waluty krajowej względem waluty obcej.
Jest to przykład sytuacji pokazującej, że w takich samych warunkach można zyskać lub
stracić — zależnie od rodzaju podjętej działalności.
Konta bankowe i kredyty samochodowe.
Najlepsze kredyty bankowe złotowe i walutowe, konsumpcyjne i mieszkaniowe hipoteczne a także kredyty studenckie i kredyty gotówkowe. Kredyt na mieszkanie długoterminowy lub konsumpcyjne kredyty krótkoterminowe.
Kluczową kwestią jest znalezienie dwukierunkowych zależności między
zjawiskami ekonomicznymi.
Podobnie jest w przypadku inflacji, powodującej spadek siły nabywczej
pieniądza, czy też deflacji, powodującej wzrost siły nabywczej pieniądza.
Inflacja jest zjawiskiem powszechnie szkodliwym społecznie.
Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z inflacją, czy też deflacją — można
zarobić. Najgorszym problemem nie jest to, czy panuje inflacja, czy też
deflacja, ale brak świadomości tego, co się aktualnie dzieje na rynku oraz
w jakim kierunku zmierza rynek.
Wiele fortun zostało zrujnowanych w czasie kryzysów.
Interesujące jest także to, że wielkie fortuny powstały
także dzięki temu, że ich twórcy nabyli wcześniej, przed nastaniem
kryzysu, świadomie lub też nie, określone walory finansowe lub je
odziedziczyli. W przypadku inflacji atrakcyjnymi walorami są złoto i nieruchomości.
Z kolei w przypadku deflacji najatrakcyjniejsza jest gotówka,
ponieważ pieniądze są więcej warte i mają większą siłę nabywczą.
Przykładowo: jeżeli ktoś nabył określoną ilość sztabek bulionowych lub
złotych monet w czasie, kiedy złoto nie było w cenie, mógł zarobić na
sztabkach bulionowych, sprzedając je obecnie i otrzymując kilkukrotność
zainwestowanych pieniędzy. Co wpływa na wzrost cen złota? Czynniki
takie jak tracący na wartości dolar, spadki na światowych giełdach akcji
czy też konflikty zbrojne na świecie oraz zapotrzebowanie na złoto ze
strony światowej gospodarki (np. w przemyśle elektronicznym).
W przypadku spadku wartości dolara banki centralne mocarstw takich jak
Chiny, Japonia czy Rosja zwiększają zapasy złota, aby zwiększyć wartość
swoich rezerw. Powoduje to większe zapotrzebowanie na złoto,
jednocześnie przekładając się na wzrost jego ceny.
Tak jak napisałem wcześniej, istotną kwestią, jeżeli chodzi o inwestowanie,
jest znalezienie dwukierunkowych zależności między zjawiskami ekonomicznymi.
Podczas hossy związanej z przedsięwzięciami internetowymi
wielu graczy ogarniętych chęcią zarobku sprzedawało akcje tradycyjnych
spółek, aby pozyskać kapitał do inwestowania w spółki internetowe. W
związku z tym ceny akcji tradycyjnych spółek mocno spadały. W tej
sytuacji wielu graczy myślących nieszablonowo dostrzegło dla siebie
znakomitą szansę zarobku. Zaczęli oni skupować akcje przecenionych
tradycyjnych firm. Kiedy po klęsce dot comów ich akcje spadły, ceny
tanio kupionych w okresie internetowego boomu akcji wielu tradycyjnych
firm zaczęły iść w górę1. W ten sposób wielu graczy myślących inaczej niż
większość zarobiło na kryzysie przedsięwzięć internetowych.
Na czym polega specyfika inwestowania w nieruchomości, na rynku kapitałowym
czy też w złoto?
Nieruchomości cechuje duża kapitałochłonność. Ich ceny nie mają takich
wahań jak ceny akcji. Cechą rynku nieruchomości jest między innymi
lokalny charakter. Ceny nieruchomości w danym miejscu zależą od sił popytu
i podaży w danej okolicy. Nieruchomości cechuje mniejsza płynność
niż instrumenty finansowe. Trudniej je zamienić na pieniądze.
Z kolei podaż gruntów oraz budynków jest nieelastyczna, co przyczynia się do
windowania cen nieruchomości, szczególnie w atrakcyjnych rejonach. Z
kolei atrakcyjność danego regionu może zmieniać się w czasie, co wpływa
na ceny nieruchomości, gdyż są one przypisane do danego miejsca. Wiele
mówi się ostatnio o możliwościach kryzysu na rynku nieruchomości,
porównując aktualną sytuację z tą, która zaistniała na amerykańskim
rynku. Jedno jest pewne — polski rynek nieruchomości znajduje się w
innej fazie cyklu. Amerykański rynek nieruchomości, w przeciwieństwie
do polskiego rynku nieruchomości, jest rynkiem nasyconym. W Polsce w
dalszym ciągu brakuje mieszkań i nie widać perspektyw na szybki wzrost
Z kolei inwestowanie na rynku kapitałowym nie wymaga aż tak dużych
nakładów finansowych, jak inwestycje w nieruchomości. Można nabywać
np. jednostki uczestnictwa funduszy inwestujących w nieruchomości czy
też akcje firm. Papiery wartościowe cechują się większą płynnością niż
nieruchomości. Tutaj ceny cechują się większą zmiennością niż w przypadku
rynku nieruchomości. To wymaga dużych nakładów czasu, aby śledzić
notowania giełdowe. Jednocześnie konieczna jest znajomość analizy
technicznej oraz fundamentalnej.
Mówiąc w skrócie: pierwsza z analiz nastawiona jest na angażowanie kapitału w krótkim okresie i dotyczy
prawidłowości w kształtowaniu się kursów akcji w stosunku do przewidywania
zmian trendów cenowych, zanim ulegną odwróceniu. Z kolei analiza
fundamentalna koncentruje się na oszacowaniu kursów akcji w przyszłości,
identyfikacji akcji wycenionych zbyt wysoko lub zbyt nisko. Duże
znaczenie — oprócz informacji o sytuacji ekonomicznej spółek — ma
wiedza o danej branży oraz otoczeniu makroekonomicznym.
Podejmując decyzje o kupnie akcji danej spółki należy znać specyfikę
branży, w której działa. Ważne jest to, jakie perspektywy ma branża
w określonych sezonach czy też w okresie kryzysu gospodarczego.
Do firm, które mają szansę rozwinąć się w okresach recesji gospodarczej,
należą między innymi te działające w branży windykacyjnej. Braki płynności
i związane z tym trudności w terminowej realizacji zobowiązań powodują
ze strony wierzycieli popyt na usługi firm windykacyjnych. To z
kolei może znacząco wpłynąć na wzrost cen akcji tego rodzaju firm notowanych
na giełdzie. Oczywiście perspektywy danej branży są znaczącym
czynnikiem wpływającym na sytuację finansową firmy w niej działającej,
ale należy pamiętać, że jest to tylko jeden czynniki, którego nie
można analizować w oddzieleniu od dotychczasowej kondycji danej firmy
czy też pozostałych czynników rynkowych.
W jaki inny sposób zarobić na kryzysie? Ciekawym, aczkolwiek jeszcze
mało znanym sposobem minimalizacji ryzyka klęski żywiołowej, a tym samym
jej konsekwencji ekonomicznych są obligacje katastroficzne.
Z kolei cechą złota jako inwestycji jest jego łatwa zbywalność, jeżeli
chodzi o sztabki o niewielkiej masie. Poza tym złoto jest wymienialne na
wszystkie waluty świata. W czasie wojen czy też kryzysów finansowych
jest łatwo zbywalne — w przeciwieństwie do papierów wartościowych czy
też nieruchomości. Jednocześnie należy mieć świadomość, że złoto to
inwestycja długoterminowa. Cechą charakterystyczną monet emitowanych
przez Narodowy Bank Polski jest niewielkie ryzyko spadku ich
wartości. Ceny rynkowe niektórych złotych monet wzrosły w przeciągu lat
kilkadziesiąt razy w stosunku do ceny emisyjnej. W przeciwieństwie do
akcji — ceny rynkowe monet do tej pory nie spadały poniżej ceny
emisyjnej. Inwestycje w złoto nie są jednocześnie tak kapitałochłonne,
jak inwestycje w nieruchomości.
Osoby posiadające jednocześnie chęć dużych zysków oraz skłonność do
ryzyka mogą zainteresować się rynkiem walutowym Forex. Na rynku Forex
handluje się pieniędzmi. Jest to handel parami walut. Cechą charakterystyczną
tego rodzaju rynku jest możliwość zarabiania pieniędzy zarówno
na wzrostach, jak i na spadkach kursu danej waluty. Inwestycje na
tym rynku cechuje bardzo duża dźwignia, dochodząca nawet do 200:1.
Nie trzeba inwestować wielkich kwot pieniędzy. Tak duża dźwignia
oznacza, że na przykład kwotą 100 $ można kontrolować kapitał w wysokości
20 000 $. Jeżeli przy takiej dźwigni kurs zakupionej waluty wzrośnie
np. o 0,5 procenta, zysk wyniesie 100 $. W tym przypadku przy niewielkiej
różnicy kursu stopa zwrotu zainwestowanych pieniędzy wyniosła
100 proc. Należy pamiętać, że dźwignia działa w obie strony. Bardzo
szybko można stracić zainwestowane środki — 90 procent inwestorów
traci pieniądze na rynku Forex czy też na rynku kontraktów terminowych...
Tekst pochodzi z fragmentu e-booka autorstwa Tomasza Szopińskiego
© Copyright for Polish edition by Tomasz Szopiński & ZloteMysli.pl
Data: 5.05.2008
Darmowa publikacja, dostarczona przez
ZloteMysli.pl
Tytuł: Zarobić na kryzysie
Autor: Tomasz Szopiński
Korekta: Anna Popis-Witkowska
Skład: Anna Popis-Witkowska
Niniejsza publikacja może być kopiowana oraz dowolnie rozprowadzana
tylko i wyłącznie w formie dostarczonej przez Wydawcę. Zabronione są
jakiekolwiek zmiany w zawartości publikacji bez pisemnej zgody Wydawcy.
Zabrania się jej odsprzedaży, zgodnie z regulaminem Wydawnictwa Złote
Myśli.
Dystrybucja w Internecie, za zgodą Autora
Internetowe Wydawnictwo Złote Myśli Sp. z o.o.
ul. Daszyńskiego 5
44-100 Gliwice
WWW: www.ZloteMysli.pl
EMAIL: kontakt@zlotemysli.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
All rights reserved.
|